piątek, 30 września 2016

kotek na życzenie ;)

Nie było mnie tu dawno. Wstyd. Na szczęście dostałam zlecenie specjalne od cioci oraz zajrzałam po zachęceniu koleżanki do pewnego sklepu deco i znów się wciągnęłam. Znaczy się, nigdy się nie wyrzekłam decoupage-owych rękoczynów ale niekończący się remont poważnie wyssał ze mnie ochotę do tego, aby usiąść i ze spokojną głową porobić to i owo.

Ciocia poprosiła o pudełko na... papierochy, eh. Okazało się, że jedna z herbaciarek jaką miałam na stanie ma odpowiednie wymiary. Było tylko jedno życzenie - że ma być z kotkiem. Przejrzałam serwetki i papiery, pomysły na rozwiązania ekscentryczne oraz umiarkowanie klasyczne i stanęło na kocie z plakatu paryskiego kabaretu, autorstwa T. A. Steinlena.

Po przerwie postawiłam na klasyczne rozwiązania: serwetka klejona na żelazko, cieniowanie akrylami. Zamiast spękań - użyłam nabytku będącego efektem zajrzenia do sklepiku inspirello.pl - stempla Stamperii. Kolorystycznie będzie pasowało do wnętrza pokoju zleceniodawcy ;) mam tylko nadzieję, że przypadnie do gustu.


A tak oto wyszło:



Środka nie pokazuję - poza krawędziami pozostawiłam surowe drewno - z uwagi na to, do czego ma służyć ;)

piątek, 3 kwietnia 2015

Moje ulubione :)


Na koniec tegorocznego przeglądu deco-jajek chciałam zaprezentować Wam moją ulubioną pracę z przed-wielkanocnego okresu. To jajeczko cieszyło się chyba największym zainteresowaniem spośród stadka, które zabrałam w kartonie po glanach w celu znalezienia im nowego domu :P Na tyle, że powstało podobne dla jeszcze jednej osoby, co mnie niezwykle ucieszyło :)

Jajeczko jest pomalowane mieszanką zieleni oraz błękitu (cyjanu). W obu medalionach mamy motyw serwetkowy wykończony perełkami. Jajeczko dosłało jeszcze trzy nóżki (których na zdjęciach jeszcze nie ma), tym samym bliżej było mu do faberge aniżeli naszej pisanki. Ale co tam :)





święta tuż tuż, zatem życzę Wam słońca, ciepła i wypoczynku!

czwartek, 2 kwietnia 2015

Kółko, kółeczko... a w kółeczku? No dobrze - owalu :)


W tym roku powstało kilka jajek z medalionem. Do wyrysowania owali świetnie nadały się scrapbookowe koronkowe medaliony, które kiedyś dostałam za udział w Candy. Właściewie nie wiem, jak nazwać te papierowe rameczki bo jestem laikiem jeśli chodzi o scrapp :/
Tak czy siak, wykończone perełkami owale, które robione były konturówką DecoArt prezentują się całkiem przyjemnie. Myślę, że te jajka wyszły naprawdę fajnie i wrócę szerzej do tematu w przyszłym roku.

Trafiłam niedawno na cudowną czarno-białą serwetkę z kocurami, które idealnie pasowały do owali. Że niby monopol na jajko wielkanocne ma tylko kurczak i zając?! Pierwsze słyszę :P

Chciałam bardzo uzyskać ładny szlisty efekt wewnątrz medalionów albo ładne spękania... Cóż, ze spękaniami dałam sobie spokój bo jajo jest irytującą formą do pracy z moim spływającym medium Maimeri a i lekko nieprzejrzysto-żółty kolor tego po wyschnięciu mnie zniechęcił. Miałam jednak nadzieję, że wykorzystam tu takie minimedium szklące Stamperii, które kupiłam z rok temu. Ale okazało się, że rok to okres po którym średnio coś można z tym preparatem zrobić. Zgęstniał mi w tubce i wysychając na jajku dawał efekt wprost żaden :/ Ot i taka lipa. Stanęło zatem na zwykłym lakierze akrylowym.


Pan kocur w dużym owalu...


... i pani kotka w mniejszym :)


Drugie jako z serii medalionowej również utrzymane jest w tonacji czerni i bieli. Jajo było reanimowane bo wypadku z moim wcześniejszym pomysłem... Pierwsza koncepcja została zamalowana na czarno i coś trzeba było z tym fantem dalej począć... Może jednak spękacz? Jednoskładnikowy? Czemu nie. Mam takie niekochane, w kąt odtrącone medium firmy Pentart. Spękacz zatapowałam białą farbą, uzyskując drobne, całkiem sympatyczne spękania :)

Cóż, na żywo wyglądało to lepiej niż na zdjęciach, ale nie mam jak ich powtórzyć, bo jajo stoi już u swojej nowej właścicielki :)




wtorek, 31 marca 2015

W motylej tonacji


Niby wiosna a tu śnieg. Ja tu piszę, a tymczasem mój wielce ufutrzony kot zaopatrzony w dodatkową, trzecią warstwę podszytka siedzi i grzeje sobie łapki na zasilaczu od laptopa :D

W nawiązaniu do szarości, które za oknem, prezentuję Wam dziś jajeczko w takiej oto, nieco wczesnowiosennej tonacji przypruszonej śniegiem...





poniedziałek, 30 marca 2015

Różowo oraz różnanie

Tym razem słodkie różowe odcienie...


A cóż to za ramka?! o.O Do poprawki! 



I nieco z odrobiną soczystej zieleni...





niedziela, 29 marca 2015

W łagodnym kolorze blue

Tym razem będzie bardziej obrazem aniżeli słowem :)
Taka mała kontynuacja błękitu, bieli i motyli.











Miłego popołudnia!

sobota, 21 marca 2015

Jajowy powrót

Idzie wiosna, nadchodzi czas wszelkich porządków. Zanim wrócę po okresie miejskiego zimowania do siebie na wieś i zacznie się wielkie sprzątanie, sadzenie i aranżowanie przestrzeni, zacznę spokojnie od bloga. Który niestety porósł grubą warstwą kurzu...

Święta coraz bliżej, zatem czas najwyższy na odrobinę przedświątecznego klimatu :) W tym roku powstało kilkanaście jajek - część nawiązuje do tych z lat ubiegłych, a część to nowe koncepcje i wariacje na temat jaja.

Na pierwszy ogień idzie klasyczny papierowy decoupage. Z cieniowaną bordiurą oraz mgiełką z kropek wykonaną niezawodną szczoteczką do zębów ;) Bordiurę w tym roku robiłam nie nieprzewidywalnym wikolem, a konturówką (firmy DecoArt).





Oczywiście praca nad jajkami jak zwykle przyciągnęła mojego sierściucha (kot + decoupage = wieczne sprawdzanie czy jakaś część kota aby nie staje się częścią pracy i szybkie reagowanie w sytuacji, gdy coś już się poprzylepiało...).